Wpierw krótki taniec afrykański:

i ulotnie zobaczone hawajki, których taniec pozostał dla mnie tajemnicą:

W drodze napotkany pięknie odziany młodzieniec:

i Japonka:

Na niektórych straganach zupełnie bez egzotyki swojskie jedzenie:

A pod sceną taneczną piękna kobieta w rozmowie z widzami:


A na scenie taniec afrokubański:

Potem taniec brzucha:

Dla odmiany taniec chiński:

By znów zobaczyć taniec brzucha:


Stoisko z yerba matte:


I zaplecze jednego ze stoisk:

Widzowie:



i chińskie medytacje po koncercie: